Honor MagicPad 4 udaje laptopa. Prawie mu wychodzi.

Honor MagicPad 4 to tablet z klawiaturą, który poważnie myśli o sobie jak o laptopie. Cena weryfikuje ambicje.
Tablet Honor MagicPad 4 z podłączoną klawiaturą na białym tle, widok z przodu
TL;DR
  • Honor MagicPad 4 to tablet z Androidem pozycjonowany jako zamiennik laptopa dzięki klawiaturze i dużemu ekranowi.
  • Urządzenie robi wrażenie sprzętowo, ale ekosystem Androida ogranicza jego użyteczność w zastosowaniach profesjonalnych.
  • Stosunek ceny do możliwości budzi wątpliwości przy porównaniu z budżetowymi laptopami Windows.

Honor MagicPad 4 kosztuje ponad 2000 zł z klawiaturą i przez pierwsze godziny użytkowania naprawdę można zapomnieć, że to tablet. Recenzja Spider’s Web obnaża jednak przepaść między wrażeniem a rzeczywistością.

Sprzęt robi robotę

Honor wcisnął do MagicPada 4 ekran o przekątnej 12,3 cala z odświeżaniem 144 Hz i rozdzielczością 2800×1840 pikseli. Procesor Snapdragon 8 Gen 2 w połączeniu z 12 GB RAM-u sprawia, że tablet nie dusi się nawet przy kilkunastu otwartych aplikacjach jednocześnie. Klawiatura z etui podpina się magnetycznie i ma porządny skok klawiszy — nie jest to plastikowa attrapa.

Głośniki stereo grają przyzwoicie jak na urządzenie tej klasy, a akumulator 10050 mAh teoretycznie powinien przeżyć cały dzień pracy. Ładowanie 35 W to nie rekord świata, ale do pełna dobija w rozsądnym czasie.

Czy Android nadaje się do pracy?

Tu zaczyna się problem. MagicPad 4 działa pod kontrolą Magic OS 9 opartego na Androidzie 15, co brzmi świeżo — do momentu, gdy próbujesz odpalić pełnoprawnego klienta pocztowego, edytować arkusze kalkulacyjne z makrami albo podłączyć zewnętrzny monitor i oczekiwać sensownej obsługi okien.

Android na dużym ekranie z klawiaturą wciąż zachowuje się jak Android na dużym ekranie z klawiaturą. Aplikacje zaprojektowane pod telefon rozciągają się niezdecydowanie, multitasking kuleje przy bardziej złożonych zestawieniach okien, a obsługa zewnętrznych urządzeń peryferyjnych bywa kapryśna. Honor dodał własną nakładkę z trybem desktop, która poprawia sytuację — ale nie zmienia fundamentów systemu.

Google sam od lat nie wie, co zrobić z Androidem na tabletach. Honor nie rozwiąże tego problemu własnoręcznie.

Liczby, które psują nastrój

Zestaw tablet plus klawiatura to wydatek rzędu 2200–2500 zł w zależności od konfiguracji. Za te pieniądze można kupić:

  • Lenovo IdeaPad Slim z procesorem Intel Core i5 i Windows 11
  • Acer Aspire z 16 GB RAM i SSD 512 GB
  • Używanego MacBooka Air M1 w bardzo dobrym stanie

Każde z tych urządzeń uruchamia pełne wersje aplikacji biurowych, obsługuje dowolne peryferia i nie zmusza użytkownika do szukania androidowych zamienników narzędzi, które na laptopie po prostu działają.

MagicPad 4 ma przewagę w jednym: jest tabletem, który można odłączyć od klawiatury i oglądać na nim filmy leżąc na kanapie. Jeśli to jest twoja główna use case — tablet sprawdzi się znakomicie.

Co Honor robi naprawdę dobrze

Aparat 13 Mpx z przodu to najlepsza kamera do wideokonferencji w tej klasie urządzeń. Honor zadbał też o AI-owe funkcje w systemie — transkrypcja spotkań, tłumaczenie w czasie rzeczywistym i asystent głosowy działają płynnie i bez denerwujących opóźnień.

MagicOS ma też porządny tryb podzielonego ekranu i funkcję Any Screen, która pozwala wyświetlać ekran smartfona Honor bezpośrednio na tablecie. Dla użytkowników w ekosystemie Honor to spory plus.

Bateria faktycznie trzyma długo — przy mieszanym użytkowaniu obejmującym pracę biurową, streamowanie i sporadyczne granie redaktor Spider’s Web wyciągał ponad 8 godzin ekranu. To solidny wynik.

Dla kogo to ma sens?

MagicPad 4 sprawdzi się u kogoś, kto szuka głównie konsumpcji treści z opcją lekkiej pracy na dokumentach Google — i to pod warunkiem, że jest już w ekosystemie Androida lub Honora. Student piszący prace na Google Docs, osoba pracująca głównie w przeglądarce albo ktoś potrzebujący dużego ekranu do zdalnych spotkań — ci użytkownicy wyjdą zadowoleni.

Ktokolwiek liczy na pełnoprawny zamiennik laptopa do zaawansowanej pracy biurowej, programowania czy obsługi specjalistycznego oprogramowania — będzie rozczarowany zanim minie okres zwrotu.

Spider’s Web podsumowuje test celnie: zachwyt trwa do momentu, gdy zaczynasz liczyć, co dostajesz za tę cenę w stosunku do alternatyw. MagicPad 4 to świetny tablet, który za mocno stara się być czymś więcej.

[AI] Artykuł powstał z pomocą AI na podstawie weryfikowanych źródeł i zredagowany przez redakcję Odkrywaj.AI.