Tinder nagradza skan oka. 5 boostów za orba Altmana

Tinder da 5 darmowych boostów użytkownikom, którzy potwierdzą tożsamość przez orba World — projektu współzałożonego przez szefa OpenAI.
Ilustracja przedstawiająca srebrną kulę orba World na tle interfejsu aplikacji randkowej
TL;DR
  • Tinder ogłosił, że użytkownicy weryfikujący tożsamość przez orba World otrzymają 5 darmowych boostów widoczności w aplikacji.
  • World, projekt współzałożony przez Sama Altmana z OpenAI, skanuje tęczówkę oka w celu potwierdzenia, że użytkownik jest prawdziwą osobą.
  • To kolejna platforma konsumencka, która wdraża system weryfikacji biometrycznej od World po wcześniejszych testach na Tinderze.

Tinder wkrótce odda 5 darmowych boostów każdemu użytkownikowi, który udowodni swoje człowieczeństwo, wpatrując się w orba World — urządzenie do weryfikacji tożsamości współzałożone przez Sama Altmana, CEO OpenAI.

Jak to działa w praktyce

World (wcześniej Worldcoin) skanuje tęczówkę oka przez fizyczne urządzenie przypominające lustrzaną kulę. W zamian generuje unikalny identyfikator — World ID — który potwierdza, że dana osoba istnieje i nie jest botem. Tinder testował już tę integrację wcześniej, korzystając ze skanowania twarzy. Teraz rozkręca program na szerszą skalę i dorzuca konkretną zachętę: widoczność w aplikacji za darmo.

Boost w Tinderze to funkcja premium, która przez określony czas winduje profil na szczyt wyników w okolicy. Normalnie kosztuje. Pięć sztuk za skan oka to nieźła oferta — pod warunkiem, że nie przeszkadza ci oddanie biometrycznych danych firmie Altmana.

Czy warto zaufać orbowi z danymi swojej tęczówki?

World zebrał do tej pory ponad 12 milionów użytkowników na całym świecie, a firma wyceniana jest na kilka miliardów dolarów. Brzmi solidnie — ale historia projektu jest wybrukowana kontrowersjami. Kilka krajów, w tym Niemcy, Kenia i Hongkong, wszczęło postępowania lub zawiesiło działalność World na swoich terytoriach, powołując się na przepisy o ochronie danych i brak zgody użytkowników na przetwarzanie danych biometrycznych.

W Polsce nie odpalono żadnego punktu z orbem, ale to może się zmienić — World aktywnie rozszerza sieć fizycznych kiosków i partnerów.

Dane tęczówki są szczególnie wrażliwe: w przeciwieństwie do hasła, nie zmienisz tęczówki po wycieku. World twierdzi, że przechowuje jedynie zaszyfrowany hash, nie samo zdjęcie. Niezależna weryfikacja tych twierdzeń jest trudna.

Tinder nie jest jedyny

World podpisał już umowy z kilkoma innymi platformami, które wdrażają World ID jako warstwę weryfikacji człowieczeństwa. Trend jest jasny: w obliczu zalewu fałszywych profili generowanych przez AI, platformy społecznościowe i randkowe zaczynają szukać zewnętrznych dostawców tożsamości cyfrowej.

Dla Tindera problem jest szczególnie dotkliwy — aplikacja od lat zmaga się ze skargami na boty i scammerów. Każde narzędzie, które choćby częściowo ogranicza ten problem, ma biznesowe uzasadnienie, nawet jeśli wiąże się z kontrowersyjnym partnerem.

Altman od miesięcy pozycjonuje World jako infrastrukturę dla internetu po-AI — warstwy, która pozwoli odróżnić człowieka od maszyny w dowolnym serwisie. Tinder to kolejny punkt na tej mapie, ale daleko mu do ostatniego.

Ile naprawdę wart jest ten boost?

Pięć boostów w Tinderze to w przeliczeniu na gotówkę kilkadziesiąt złotych, zależnie od kraju i pakietu. Nie majątek. Pytanie brzmi, czy to wystarczająca motywacja, żeby przekonać masowego użytkownika do wizyty w punkcie World i skanu oka.

Dotychczas z orbów korzystały głównie osoby zainteresowane kryptowalutami — World dystrybuował za weryfikację tokeny WLD. Randkowy use case to inna kategoria użytkowników: mniej techniczni, bardziej wrażliwi na prywatność, ale też bardziej zmęczeni botami na Tinderze.

Jeśli World skutecznie wejdzie w segment aplikacji konsumenckich, liczba zeskanowanych tęczówek może skoczyć szybciej niż przez jakikolwiek wcześniejszy program kryptowalutowy. Na razie firma nie podała daty pełnego uruchomienia integracji z Tinderem.

[AI] Artykuł powstał z pomocą AI na podstawie weryfikowanych źródeł i zredagowany przez redakcję Odkrywaj.AI.