Microsoft zaginął Surface za 10 tys. zł — serwis milczy
- Limitowany Surface Laptop 7 w edycji 50th Anniversary zaginął w autoryzowanym serwisie Microsoftu i właściciel nie może uzyskać żadnej odpowiedzi.
- Urządzenie należy do jednej z najrzadszych wersji Surface'a sprzedawanych w Polsce, wycenianej na kilkanaście tysięcy złotych.
- Sprawa odbiła się szerokim echem w internecie, a Microsoft do tej pory nie wydał żadnego oficjalnego komentarza.
Surface za kilkanaście tysięcy złotych przepadł bez śladu
Właściciel limitowanego Surface Laptop 7 50th Anniversary Edition oddał sprzęt do autoryzowanego serwisu Microsoftu i od tamtej chwili urządzenie zniknęło — bez wyjaśnień, bez statusu naprawy, bez odpowiedzi od producenta. Laptop trafił do serwisu w standardowym trybie, a właściciel spodziewał się standardowej procedury. Dostał ciszę.
Edycja 50th Anniversary to jeden z najbardziej ekskluzywnych wariantów Surface’a, jaki kiedykolwiek trafił do sprzedaży. Microsoft wypuścił ją w mocno ograniczonej liczbie sztuk z okazji 50-lecia firmy — stąd określenie „biały kruk” jest tu jak najbardziej na miejscu. Znalezienie tego modelu na rynku wtórnym graniczy z cudem, a nowe egzemplarze praktycznie nie istnieją.
Czy Microsoft w ogóle wie, gdzie jest ten laptop?
Właściciel próbował skontaktować się z pomocą techniczną kilkukrotnie. Według relacji opisanej przez Spider’s Web, firma nie potrafi zlokalizować urządzenia w swoim systemie ani potwierdzić, że w ogóle je przyjęła. To nie jest sytuacja, w której serwis ciągnie naprawę tygodniami — to sytuacja, w której sprzęt po prostu przestał istnieć w dokumentacji.
Internet odpalił typową lawinę: fora technologiczne, grupy na Facebooku i komentarze pod artykułami zapełniły się podobnymi historiami z serwisów różnych producentów. Ale skala problemu w tym przypadku jest inna — trudno zastąpić sprzęt, którego nie można po prostu zamówić od nowa.
Serwis autoryzowany nie oznacza serwis bezpieczny
Zagubienie sprzętu w autoryzowanym punkcie napraw to scenariusz, który większość użytkowników traktuje jako absurdalnie mało prawdopodobny. Autoryzacja ma przecież gwarantować procedury, śledzenie urządzeń i odpowiedzialność. W praktyce sieć serwisowa Microsoftu w Polsce jest często zewnętrzna — producent zleca obsługę partnerom, a bezpośrednia kontrola nad przepływem sprzętu bywa iluzoryczna.
Jeśli urządzenie rzeczywiście zaginęło bez śladu, właściciel stoi przed nieciekawymi opcjami. Może żądać równowartości sprzętu — ale jak wycenić limitowaną edycję, której nie ma w aktualnych cennikach? Może próbować drogi prawnej — ale to miesiące, nie tygodnie.
Co to mówi o wsparciu Microsoftu w Polsce?
Microsoft od lat ściąga do polskiego sklepu kolejne konfiguracje Surface’ów i promuje je jako sprzęt premium z pełnym wsparciem producenta. Ceny są zgodne z tym przekazem — Surface Laptop 7 w wersji podstawowej kosztuje ponad 6 000 zł, edycja limitowana to wydatek znacznie większy.
Problem polega na tym, że „wsparcie producenta” w praktyce oznacza sieć partnerów, których Microsoft nie kontroluje operacyjnie na poziomie pojedynczej przesyłki. Użytkownik, który płaci premium za markę, zakłada premium obsługę — i to założenie właśnie się posypało.
Spider’s Web skontaktował się z Microsoftem w sprawie komentarza. Firma nie odpowiedziała do czasu publikacji materiału.
Sprawa trwa
W chwili publikacji artykułu przez Spider’s Web laptop nadal nie został zlokalizowany, a Microsoft nie wydał żadnego oświadczenia. Właściciel czeka na informację od producenta, który prawdopodobnie sam szuka odpowiedzi u swojego partnera serwisowego. Łańcuch odpowiedzialności rozciąga się, a limitowany sprzęt siedzi gdzieś — albo w magazynie, albo w dokumentacyjnej czarnej dziurze.