Bez funduszu VC zainwestował 500 mln dol. w Anthropic i SpaceX

Justin Ernest przez 12 miesięcy zainwestował 500 mln dol. w 10 firm technologicznych, używając SPV zamiast tradycyjnego funduszu VC.
Ilustracja przedstawiająca sieć połączeń między inwestorami i startupami technologicznymi
TL;DR
  • Justin Ernest przez Sabertooth Capital zainwestował blisko 500 mln dolarów w 10 spółek, w tym Anthropic, Anduril i SpaceX, w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
  • Zamiast zakładać tradycyjny fundusz VC, Ernest korzysta ze struktur SPV i nominee, oferując dostęp do gorących cap tables grupie około 30 mniejszych inwestorów instytucjonalnych.
  • Czeki opiewa na kwoty od 10 do 275 mln dolarów, zawsze uczestnicząc w oficjalnych rundach zatwierdzonych przez spółki.

Sabertooth Capital wcisnął się tam, gdzie family offices nie miały wejścia

Justin Ernest przez ostatnie 12 miesięcy zainwestował blisko 500 mln dolarów w 10 prywatnych spółek technologicznych - bez zakładania tradycyjnego funduszu VC. Jego firma Sabertooth Capital weszła na cap tables Anthropic, Anduril, Databricks, PsiQuantum, Base Power i SpaceX, pisząc czeki od 10 do 275 mln dolarów.

Przed założeniem Sabertooth Ernest spędził ponad pięć lat w Playground Global, inwestując w deep tech i prowadząc fundraising. Zamiast czekać 12-18 miesięcy na rejestrację formalnego funduszu, postanowił wykorzystać sieć kontaktów, żeby po prostu zdobywać alokacje bezpośrednio od spółek - a potem odsprzedawać je dalej.

Jak to działa mechanicznie

Model Sabertooth opiera się na trzech strukturach: SPV (special purpose vehicle), single-asset funds i nominee. W tym ostatnim rozwiązaniu Sabertooth trzyma akcje bezpośrednio w swoim imieniu na rzecz inwestorów - bez tworzenia osobnego wehikułu. Każda transakcja to osobny, izolowany fundusz.

Grupa docelowa to około 30 mniejszych inwestorów instytucjonalnych i family offices, które mają apetyt na spółki rosnące najszybciej, ale nie mają relacji pozwalających wejść na ich cap tables. Ernest działa jako most.

Czy to nie jest kolejny szary rynek SPV?

Bardzo podobnych firm działa na rynku sporo. Różnica, którą podkreślają inwestorzy Sabertooth, to reputacja i fakt, że wszystkie rundy są oficjalnie zatwierdzone przez spółki. To niebanalne rozróżnienie - Anthropic i Anduril aktywnie ścigają nieautoryzowane SPV próbujące handlować ich akcjami bez zgody.

Benjamin Wagner, CIO zarządzający majątkiem 50 osób, próbował zainwestować bezpośrednio w PsiQuantum wycenianego na 7 mld dolarów. CFO spółki odesłał go do Ernesta. “Gdy go pierwszy raz spotkałem, wiedziałem, że jest legalny” - mówi Wagner.

Ta weryfikacja od strony spółek jest tym, co odróżnia Sabertooth od firm, które - jak to określa Wagner - “po prostu agregują kapitał”.

Harvard, jąkanie i sieć kontaktów jako produkt

Ernest skończył Harvard Business School. W dzieciństwie miał wadę wymowy, którą w dużej mierze pokonał - i traktuje tę historię jako element budowania wizerunku inwestora, który potrafi rozmawiać zarówno z założycielami technologicznych gigantów, jak i z konserwatywniejszymi zarządzającymi majątkiem.

Sam swój model opisuje jako bycie “jądrem sieci” - centralnym węzłem, przez który przepływają transakcje po obu stronach. Dostęp do alokacji w gorących rundach to produkt, który Sabertooth de facto sprzedaje family offices.

Co to oznacza dla rynku późnych rund prywatnych

Rynek wtórnych i quasi-pierwotnych transakcji w późno-startupowych spółkach rośnie, bo IPO się opóźniają, a prywatne wyceny idą w górę. Spółki takie jak Anthropic mogą sobie pozwolić na selekcję inwestorów - i faktycznie to robią, wskazując preferowanych pośredników.

Sabertooth zainkasował 500 mln dolarów w rok, nie mając pod sobą tradycyjnego funduszu ze stałą bazą LP. To pokazuje, że w segmencie late-stage prywatnych rund dostęp i reputacja potrafią zastąpić formalną strukturę instytucjonalną - przynajmniej dopóki rynek jest głodny alokacji w najgorętszych spółkach.

PsiQuantum w ostatniej rundzie był wyceniany na 7 mld dolarów. Ile zapłacą za to ci, którzy weszli przez Sabertooth przy kolejnym round - tego jeszcze nie widać.

[AI] Artykuł powstał z pomocą AI na podstawie weryfikowanych źródeł i zredagowany przez redakcję Odkrywaj.AI.