Prokurator Florydy bada OpenAI po strzelaninie z ChatGPT
- Prokurator generalny Florydy wszczął dochodzenie przeciwko OpenAI w związku ze strzelaniną na Florida State University, która zabiła dwie osoby i raniła pięć.
- Według doniesień sprawca używał ChatGPT do planowania ataku przeprowadzonego w kwietniu 2025 roku.
- Rodzina jednej z ofiar zapowiedziała pozew sądowy przeciwko OpenAI.
Prokurator generalny Florydy wszczął formalne dochodzenie przeciwko OpenAI po tym, jak wyszło na jaw, że sprawca kwietniowej strzelaniny na Florida State University używał ChatGPT do planowania ataku — zdarzenia, w którym zginęły dwie osoby, a pięć zostało rannych.
ChatGPT jako narzędzie do planowania ataku
Szczegóły dotyczące roli modelu językowego OpenAI w tym incydencie są niepokojące. Sprawca miał prowadzić rozmowy z chatbotem, które pomogły mu zaplanować atak na kampusie FSU. Na razie prokuratura nie ujawniła pełnego zakresu tych interakcji ani tego, jak szczegółowe były wskazówki udzielone przez model.
OpenAI w swoich warunkach użytkowania wyraźnie zabrania używania swoich produktów do planowania aktów przemocy. Pytanie, które teraz zadają regulatorzy, brzmi: czy firma robi wystarczająco dużo, żeby te zakazy egzekwować.
Czy OpenAI poniesie odpowiedzialność prawną?
Rodzina jednej z ofiar strzelaniny zapowiedziała pozew cywilny przeciwko OpenAI. To nie pierwsza próba pociągnięcia twórców modeli językowych do odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez użytkowników — ale z pewnością jedna z poważniejszych pod względem skali tragedii.
Amerykańskie prawo oferuje platformom internetowym szeroką ochronę na mocy Section 230 Communications Decency Act, która historycznie chroniła serwisy przed odpowiedzialnością za treści generowane przez użytkowników. OpenAI będzie prawdopodobnie argumentować, że podobna ochrona obejmuje odpowiedzi generowane przez model. Prawnicy specjalizujący się w prawie technologicznym są jednak podzieleni co do tego, czy Section 230 w ogóle stosuje się do generatywnej AI — to zupełnie inny model działania niż pasywny hosting treści.
Dochodzenie prokuratorskie to odrębna ścieżka od pozwu cywilnego. Prokurator może badać zarówno ewentualne naruszenia stanowego prawa konsumenckiego, jak i to, czy OpenAI wprowadzało użytkowników w błąd co do bezpieczeństwa swoich produktów.
Floryda nie jest tutaj osamotniona
Stany od miesięcy przykręcają śrubę firmom AI. Texas i Kalifornia toczą własne boje regulacyjne z różnymi graczami z branży. Floryda dołącza do tego grona z jednym z poważniejszych zarzutów — nie chodzi o prywatność danych ani nieuczciwe praktyki handlowe, ale o bezpośredni związek z tragiczną śmiercią.
OpenAI nie skomentowało publicznie wszczęcia dochodzenia. Firma od kilku miesięcy intensywnie rozbudowuje swój zespół ds. bezpieczeństwa i polityki publicznej, co może świadczyć o tym, że spodziewa się nasilenia presji regulacyjnej w USA.
Co to oznacza dla branży?
Jeśli prokuratura Florydy zdoła wykazać, że ChatGPT udzielił sprawcy konkretnych, operacyjnych wskazówek dotyczących przeprowadzenia ataku — a nie tylko ogólnych informacji dostępnych w każdej bibliotece — to OpenAI znajdzie się w bardzo trudnej pozycji. Inne firmy rozwijające modele ogólnego przeznaczenia, jak Anthropic z Claude’em czy Google z Gemini, będą uważnie śledzić przebieg tego dochodzenia.
Branża od dawna balansuje między otwartością modeli a ich bezpieczeństwem. Zbyt agresywne filtrowanie treści sprawia, że modele stają się mniej użyteczne i irytują zwykłych użytkowników. Zbyt luźne granice — i mamy sytuację jak ta na FSU.
Dochodzenie prokuratorskie Florydy może trwać miesiącami. Pozew cywilny rodziny ofiary — latami.