Musk próbował zwerbować Altmana, a teraz go pozywa za 38 mln $
- Elon Musk twierdzi, że Sam Altman i Greg Brockman wyłudzili od niego 38 milionów dolarów darowizny na OpenAI pod fałszywymi pretekstami.
- Shivon Zilis, bliska współpracownica Muska, zeznała podczas drugiego tygodnia procesu, że Musk sam próbował wcześniej zwerbować Altmana do swoich firm.
- OpenAI odpiera zarzuty, a motywacje Muska do wytoczenia powództwa stały się głównym tematem przesłuchań.
Shivon Zilis zeznała przed sądem, że Elon Musk próbował zwerbować Sama Altmana do pracy w swoich projektach — zanim wytoczył mu proces o oszustwo i wyłudzenie 38 milionów dolarów. To zeznanie pojawiło się w drugim tygodniu głośnego procesu Musk v. OpenAI i komplikuje narrację, którą Musk budował przez ostatnie miesiące.
Musk na ławce świadków twierdził, że go okłamano
W pierwszym tygodniu procesu Musk zeznał osobiście, że Altman i współzałożyciel OpenAI Greg Brockman celowo wprowadzili go w błąd, skłaniając do przekazania dziesiątek milionów dolarów na organizację, która — jak twierdzi — miała pozostać non-profit i open source. Musk argumentuje, że OpenAI sprzeniewierzyła swoją pierwotną misję, przenosząc się w stronę zamkniętego modelu komercyjnego i zacieśniając współpracę z Microsoftem.
Problem z tą historią jest taki, że zeznanie Zilis sugeruje, że relacja Muska z Altmanem była bardziej złożona niż zwykły donator kontra beneficjent. Jeśli Musk aktywnie zabiegał o to, żeby Altman pracował dla niego, trudniej utrzymać narrację o jednostronnym oszustwie.
Czy motywacje Muska wytrzymują scrutiny?
OpenAI w drugiej fazie procesu skupiło się właśnie na podważeniu motywacji powoda. Prawnicy firmy sugerują, że Musk wytoczył powództwo nie dlatego, że poczuł się oszukany, ale dlatego że OpenAI stało się konkurentem jego własnych projektów AI — przede wszystkim xAI i modelu Grok.
Ta linia argumentacji ma sens, jeśli spojrzeć na kalendarz: Musk założył xAI w lipcu 2023 roku, a pozew przeciwko OpenAI złożył w marcu 2024. Jego publiczne ataki na OpenAI nasiliły się dokładnie wtedy, gdy jego własna firma zaczęła wypalać zasoby na budowę alternatywy.
Zilis, matka trójki dzieci Muska i szefowa operacji Neuralink, jest jedną z najbliższych mu osób w jego korporacyjnym ekosystemie. Jej zeznanie trudno zbagatelizować jako wrogie wobec niego — co czyni je dla OpenAI tym cenniejszym.
OpenAI przechodzi do kontrofensywy
Firma Altmana nie pozostaje bierna. Jej prawnicy przedstawiają Muska jako byłego współzałożyciela, który odszedł z rady w 2018 roku po tym, jak nie udało mu się przejąć kontroli nad organizacją. Według tej wersji, obecny proces to kontynuacja walki o władzę, którą Musk przegrał kilka lat temu przy stole boardroomu.
OpenAI opublikowało wcześniej dokumenty pokazujące, że Musk sam forsował przekształcenie organizacji w podmiot nastawiony na zysk i rozważał połączenie jej z Teslą. To mocno uderza w fundament jego argumentacji, że komercjalizacja OpenAI zdradziła pierwotną misję.
38 milionów dolarów i pytanie o intencje
Kwota, którą Musk wymienia jako podstawę roszczenia, robi wrażenie. 38 milionów dolarów przekazanych między 2015 a 2018 rokiem to jednak ułamek majątku człowieka wycenianego na ponad 300 miliardów dolarów. Analitycy prawni cytowani przez MIT Technology Review zwracają uwagę, że sama wysokość odszkodowania nie jest tu głównym celem — chodzi o precedens i ewentualne wymuszenie zmian strukturalnych w OpenAI lub zablokowanie jej planowanej konwersji na for-profit.
OpenAI od miesięcy proceduje przekształcenie swojej struktury właścicielskiej. Proces sądowy Muska mógłby, jeśli zakończy się korzystnie dla powoda, skomplikować lub opóźnić tę konwersję — co uderzyłoby bezpośrednio w plany pozyskania kolejnych miliardów od inwestorów instytucjonalnych.
Następne przesłuchania zaplanowano na kolejne tygodnie, a lista świadków obejmuje jeszcze kilka nazwisk ze ścisłego kręgu obu stron konfliktu.